Są takie chwile, kiedy strach, frustracja, czy przerastająca Cię rzeczywistość gonią Cię i pchają do działań, których w normalnej sytuacji byś nie zrobił. Są takie chwile, kiedy pędzisz przed siebie, nie oglądając się, rozjeżdżając innych (często nieświadomie), nie licząc się z tym, że ktoś może poczuć się źle. Są takie dni, kiedy potrzeba bezpieczeństwa i ochrona Twoich granic, dominują Cię i są ważniejsze niż granice innych. Są takie dni, kiedy nie lubisz siebie…

Takie dni zdarzają się każdemu. Nie ważne jak dobrym człowiekiem jesteś. Nie ważne jak świadomy siebie jesteś i jak dbasz, by szanować innych.

Strach niestety często nas paraliżuje. Powoduje, że przestajemy logicznie myśleć, a najważniejsza jest atawistyczna potrzeba ochrony siebie i swoich bliskich.

Zatrzymaj się!

Co zrobić, kiedy dostrzegasz sygnały, że Twoje zachowanie zmienia się niepokojąco, że strach lub frustracja dominują Cię, że rzeczywistość przerasta Cię i nie potrafisz sobie poradzić w tej sytuacji?
Dzisiejszy post jest właśnie o tym…

Nie ma jednej dobrej rady, jak zachować się w takiej sytuacji. Dzisiaj podzielę się z Wami moim sposobem na radzenie sobie z nią:

1. Zatrzymaj się

Kluczowe w tej sytuacji jest identyfikacja, że ona występuje. Warto obserwować siebie i zmiany w swoim zachowaniu. Warto obserwować swoje otoczenie – czy ludzie inaczej reagują na Twoje zachowanie, czy odbierasz sygnały, że przekraczasz ich granice, czy niektóre relacje nagle się oziębiły, a może w ostatnim czasie liczba konfliktów się zwiększyła. Słuchaj innych i obserwuj ich reakcje. Warto też obserwować sygnały w swoim ciele. Bolący brzuch, spięty kark, boląca głowa, nagła kontuzja, nagłe bóle w miejscach, które do tej pory nie dawały żadnych negatywnych znaków – to Twój organizm może dawać Ci sygnał, że coś w Twoim życiu zmienia się negatywnie. Zatrzymaj się, by to wszystko zauważyć i uświadomić sobie, co tak naprawdę dzieje się w Twoim życiu i z Tobą.

2. Zastanów się, z czego wynika ta zmiana

Co zmieniło się ostatnio w Twoim życiu? W jakich sytuacjach najczęściej czujesz się niekomfortowo? Co wzbudza Twoją złość i frustrację? Jak zmieniło się Twoje zachowanie? Jakie zachowania innych wpływają na Ciebie niekorzystnie? Na jakie Twoje zachowanie inni reagują negatywnie, komentując i zwracając Twoją uwagę na nie? W jakich sytuacjach, w których bierzesz udział, pojawia się konflikt i z czego on wynika?

3. Zastanów się, dlaczego to wywołuje Twoją złość, frustrację, opór

Bardzo ważne jest zidentyfikowanie źródeł problemu – skąd bierze się Twoja złość i frustracja. Czy źródło jest w Tobie? Czy wynika ze zmian w Twoim otoczeniu, jest związana z oporem na zmianę i obroną status quo, a może ochroną siebie?
Czy Twoje reakcje zawsze są takie jak byś chciał? Czy zachowałbyś się tak, gdybyś racjonalnie podszedł do danej sytuacji i ją przeanalizował? Czy chciałbyś, by ktoś inny zachował się wobec Ciebie podobnie?

4. Zastanów się czy chcesz i czy możesz coś z tym zrobić

Zidentyfikowanie źródeł strachu i frustracji to kamień milowy do jej rozwiązania. Kolejny krok jest jednak równie ważny – co dalej zrobisz z wynikiem swojej analizy. Czy wyjdziesz z tej sytuacji? Czy postanowisz w niej tkwić? Czy możesz ją rozwiązać / zniwelować jej źródło, a przynajmniej spróbować to zrobić? Czy masz na nią wpływ? Czy możesz w jakiś sposób nieszkodliwy dla siebie i innych rozładować swoje negatywne emocje?

5. Przygotuj plan działania

Już wiesz, jakie jest źródło Twojej złości i jakie masz opcje reakcji, by się z niej uwolnić. Teraz czas przejść do działania. Od razu zaimplementuj zmiany, które spowodują zmniejszenie Twojej frustracji. Nie od jutra, nie od poniedziałku, ale w tej właśnie chwili – zrób pierwszy krok. Co możesz zrobić TERAZ, by poprawić tą sytuację? Następnie przygotuj plan działania – co chcesz zmienić w swoim życiu, by uwolnić się od frustracji.

Mam nadzieję, że mój sposób na radzenie sobie z frustrującymi sytuacjami, dla Was również zadziała. Niedawno testowałam go po raz kolejny. I znów przyniósł zaskakująco proste rozwiązania

A jakie są Wasze metody pracy ze strachem i frustracją? Podzielcie się nimi w komentarzach!