Jakie powinny być konferencje dla młodych liderów? Inspirujące, świeże i pokazujące dobre i złe strony zarządzania ludźmi. Konferencja Youth in Leadership, która odbyła się w Krakowie w ostatnią sobotę – 25 kwietnia, spełniła wszystkie te warunki. Było ciekawie, czasem zaskakująco, a na pewno radośnie i budująco.

Zanim przejdę do przedstawienia najciekawszych prezentacji, które pojawiły się na konferencji, chciałabym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami.

Przede wszystkim zaskakująca i budująca była dla mnie frekwencja na wydarzeniu. ICE Kraków zapełnione było młodymi, inspirującymi osobami. Mimo że słoneczna pogoda sprzyjała wagarom (spacerom, rowerowym wycieczkom i piknikom), każda z osób, które uczestniczyły w konferencji, wybrała swój rozwój i wiedzę ponad inne przyjemności. Co więcej były to nie tylko osoby z Krakowa, ale również z Warszawy, Wrocławia, Stalowej Woli, Koszalina, Łodzi, etc.

Ponadto przeglądając listę uczestników YinL, która była dostępna na stronie, łatwo dało się zauważyć, że są to osoby z bogatym już doświadczeniem zawodowym: właściciele swoich firm, osoby zaangażowane w organizacje studenckie i pozarządowe, managerowie i coachowie. Tak naprawdę każda z tych osób mogłaby podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami i rozwiązaniami, które stosuje, na równi z prelegentami. Brakowało mi trochę przestrzeni do wspólnej dyskusji, wymiany doświadczeń i zwyczajnej rozmowy np. w formie Open Space, warsztatów, forum. Pozwoliło by to na większe zaangażowanie uczestników i na dopływ świeżej wiedzy, która (jestem przekonana) jest w uczestnikach już stosunkowo duża. (Może jest to do rozważenia w kolejnych edycjach konferencji 🙂 )

Przejdźmy jednak do prezentacji. 3 szczególnie zapadły mi w pamięć:

Ela Madej i Seth Bannon “How to eat glass”

Bardzo poruszająca prezentacja. Ela i Seth opowiedzieli, jak wygląda ciemna strona bycia liderem. Opisali psychologiczne koszty, które mogą wiązać się z byciem entrepreneurem i jak sobie z nimi radzić. Bazowali na swoich doświadczeniach i widać było, jak temat jest dla nich ważny. Wielkie podziękowania dla nich za podzielenie się swoją prywatną historią. Było to bardzo odważne.

Kilka najważniejszych punktów z ich prezentacji:

  1. Każdemu zdarzają się porażki. Warto być na to przygotowanym. Wyciągać z nich wnioski i działać dalej.
  2. Niezależnie, jak ważne wydaje Ci się to, co aktualnie robisz. Dbaj o siebie, o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne: śpij, odpoczywaj na wakacjach, medytuj, chodź na masaże, ćwicz i… tańcz 🙂
  3. Za stany depresyjne odpowiedzialny jest wysoki poziom kortyzolu, który uwalnia się w momentach stresu. Zadbaj o to, by go regularnie obniżać -> Patrz punkt 2.
  4. Jak mówi tekst jednej z polskich piosenek “Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…”. Analogicznie w przypadku swoich projektów, inicjatyw -> czasem warto się zatrzymać, powiedzieć sobie “Stop” i zadbać o to, by żyć w zgodzie ze sobą samym.
  5. Warto znać dobrze siebie samego, swoje potrzeby i możliwości. Pozwala to dobrze odczytywać sygnały, które daje nam nasz mózg i ciało. Również ostrzegające. Sprzyja temu zarówno joga, jak i medytacja.

Nasza mentalność jest taka, że łatwiej nam dzielić się historiami sukcesów. Ela i Seth opowiedzieli o tym, jak to jest gdy czasem coś nie wyjdzie, gdy mamy moment WFIO (“We are f*cked, it’s over”), gdy wycofujemy się, choć wszyscy oczekują od nas sukcesu i pchają nas do dalszego sprintu. Każdy zwłaszcza młody manager powinien pamiętać o tym, że to on decyduje. Że nie zawsze szybka droga na szczyt jest najlepsza. Że zawsze może się wycofać i nie będzie to ujma dla jego ambicji. Że na wszystko jest odpowiedni moment i czasem nie warto się spieszyć. Że warto słuchać siebie, swoich emocji i intuicji. Ty sam wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze, nie otaczający Cię świat.

Wielu z młodych managerów to tzw. lokomotywy, które pędzą na szczyt. Zapominają o swoim otoczeniu (rodzinie, przyjaciołach, czasem nawet zespole) w tym pędzie. Inna prelegentka YinL – Małgorzata Steiner, użyła bardzo przemawiającej do wyobraźni metafory, że pędzą wśród braw… nad przepaść. Po upadku, nie każdy z nich się podnosi. Dlatego warto się zastanowić, jak uniknąć upadku, gdzie tak naprawdę dążymy i czy przypadkiem nie na skraj swoich możliwości, ciągnąc za sobą innych.

Eli Winkelman “Jak budować organizacje, które zmieniają świat”

Młoda, energetyczna, inspirująca Amerykanka – Eli Winkelman, pokazała na swoim przykładzie jak działają słowa: “Where there’s a will, there’s a way”. Eli opowiadała o tym, jak budowała organizację Challah for Hunger. Po prostu pewnego dnia uznała, że to co robi dobrze dla społeczności, to pieczenie chałki. Tak, właśnie chałki 🙂 I po prostu zaczęła to robić. Zaangażowała do tego na początku kilka osób, a kiedy potrzebowali więcej miejsca i sprzętu, po prostu zapytali w uczelnianej stołówce, czy mogą jeden dzień w tygodniu z niej korzystać. Ku jej zdziwieniu uzyskali zgodę i… wszystko potoczyło się dalej. Teraz Challah for Hunger ma siedziby w 60 lokalizacjach na świecie. Eli przekazała stery swojej organizacji w ręce następców, a sama zaczyna kolejny biznes. Otworzyła Craft Space / Maker’Space.

Młody manager - Jak budować zespół

Eli jest pełna energii i entuzjazmu. Gdybyście zobaczyli Eli na scenie, wiedzielibyście o czym piszę. Podskakiwała, tańczyła, śmiała się i wniosła do konferencji YinL wiele radości 🙂 Czego się można jednak było nauczyć z jej prezentacji:

  1. Jeśli chcesz coś zrobić, po prostu zacznij to robić. Czasem wielkie plany i strategie nie są potrzebne. Potrzebne jest za to działanie.
  2. Eli powiedziała podczas swojej prezentacji, że młodość nie wie co jest niemożliwe. Dlatego wiele się jej wybacza, ale też dlatego może wiele osiągnąć. Zapomnijmy czasem o ograniczeniach, przestańmy sami sobie narzucać ramy. Bądźmy Dreamerami częściej!
  3. Nie ma ludzi niezastąpionych. Kiedy Eli na kilka miesięcy opuściła Challah for Hunger – okazało się, że jej zespół sprawnie przejął zadania dotychczas wykonywane przez nią. A kiedy potrzebna była im pomoc – znaleźli osobę, która na stałe przejęła część obowiązków Eli. Co na to Eli? Na początku była zaniepokojona, że ktoś robi coś inaczej od tego, jak była przyzwyczajona. Doszła jednak do wniosku, że Amy (która została jej następczynią) świetnie sobie radzi, zatem ona może… zacząć robić coś innego 🙂

I chyba najważniejsza rzecz: z Eli na każdym kroku tryskała energia, radość i… pasja 🙂 To najbardziej istotna rzecz, której się warto od niej uczyć – miłości do tego co się robi.

Alberto Soler “Liderzy nowymi poetami”

Tytuł tej prezentacji brzmiał zagadkowo i dość enigmatycznie. Była to ostatnia prezentacja konferencji i część osób była już zmęczona i myślami była nad Wisłą lub w domu. Alberto jednak porwał publiczność swoją prezentacją.

Zacznijmy jednak od początku: Alberto mówił o budowie społeczności wokół projektu Mandarache promującego czytelnictwo wśród młodych ludzi w Hiszpanii. Badania cytowane przez Alberto mówią, że wysoki poziom czytelnictwa przekłada się na rozwój demokracji w danym kraju oraz poziom zaangażowania społecznego obywateli. Według tych danych Polska jest na 10. miejscu jak chodzi o liczbę czytanych książek. Hiszpania jest na 40. (nie zanotowałam tutaj, czy chodziło o dane europejskie, czy światowe). Ciekawe jest to zwłaszcza w kontekście wszystkich badań prowadzonych przez polskie jednostki np. TNS Polska. Mówią one, że poziom czytelnictwa w Polsce jest bardzo niski i wypadamy dramatycznie na tle innych krajów europejskich. Niezależnie od tego, jak dobrze lub źle jest, zawsze może być lepiej 🙂 Stąd krótki apel: czytajcie jak najwięcej, drodzy liderzy!
Czego jednak można było nauczyć się od Alberto w zakresie liderstwa?

  1. Są tylko dwa czasowniki, które powinien znać lider: dawać i słuchać. Nic więcej nie można dodać. Lider jest dla swojego zespołu, nie istnieje bez niego. Powinien wnosić do niego jak najwięcej. Powinien być uważny na swój zespół i słuchać go.
  2. Podstawowe narzędzie lidera to… e-mail. Używamy go codziennie. Warto nauczyć się dobrej komunikacji za jego pośrednictwem (to nie jest takie oczywiste i łatwe). Polecam tutaj 2 pozycje:
    – jak dawać feedback za pośrednictwem maila, czyli “Feedback wrap” opracowany przez Jurgena Apello;
    – dlaczego warto pisać krótkie maile, czyli http://five.sentenc.es/
  3. Nie ma liderstwa bez kultury. Nie ma kultury bez liderów. Warto dbać o rozwój intelektualny naszego społeczeństwa, gdyż przynosi to rozwój we wszystkich innych dziedzinach naszego życia.

Alberto podczas swojej prezentacji użył sformułowania “We are the words”. I tutaj kolejny krótki apel: dbajmy o poziom językowy i pozytywny charakter naszych wypowiedzi. Jesteśmy tym co mówimy i piszemy. W dobie hejterstwa, które opanowało polski (i pewnie nie tylko) Internet, te słowa są bardzo aktualne. Zastanawiajmy się bardziej nad tym co piszemy w Internecie i nad słowami, które wypowiadamy do naszych przyjaciół, rodziny, współpracowników, etc.

Alberto zachęcony najwyraźniej przez prezentację Eli i Setha zakończył swoją prezentację podrywając całą salę do tańca 🙂 Potrzebujemy więcej takich pozytywnych osób!

Na koniec krótkie podziękowania dla organizatorów, za możliwość uczestnictwa w konferencji. To był bardzo inspirujący i rozwijający czas. Dziękuję za niego 🙂

 

Kilka inspiracji wspominanych przez prelegentów:

PS. Zdjęcie użyte w topie wpisu jest autorstwa zespołu Youth in Leadership.