W zeszłotygodniowym #poniedziałkowymeksperymencie zaprosiłam Was do zastanowienia się, ile środków zainwestowaliście w swój rozwój w poprzednim roku. Pytanie wynikało z tego, że zastanawiałam się, jaka inwestycja jest najbardziej efektywna i odpowiednia. Dodatkowo obserwując swoich znajomych managerów widzę, jak łatwo osiąść na laurach / stanowisku i przestać się rozwijać. Na Twitterze Kamila Boruc zapytała mnie co dalej z takim przemyśleniem/eksperymentem zrobić i to zainspirowało mnie do napisania tego posta 🙂

Jak wiele inwestować w siebie?

Dawno temu, jeszcze na studiach na warsztatach organizowanych przez Pracuj.pl, dowiedziałam się, że rocznie powinno się jedną średnią wypłatę przeznaczać na swój rozwój. Wydawało mi się wówczas, że jest to bardzo duża inwestycja. Nierealna do spełnienia w polskich warunkach.

Kiedy spytałam znajomych managerów o to, ile inwestują w swój rozwój, otrzymałam dość enigmatyczne odpowiedzi (dużo, wiele, za mało, etc.).

Postanowiłam więc podsumować zeszłoroczne wydatki i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że środki zainwestowane w rozwój osobisty przekroczyły dwukrotnie moje średnie wynagrodzenie i stanowią kwotę 5 cyfrową (nie wliczając kosztów czasu). Jak chodzi o czas to stanowił on (nie licząc tego w ramach godzin pracy) 52 dni (jeśli dzień liczymy jako 16 efektywnych godzin).

Z jednej strony wydało mi się, że jest to dość dużo. Z drugiej strony ostatni rok wydawał mi się najmniej rozwojowy w ciągu 5 ostatnich lat. Skłoniło mnie to do tego, by przemyśleć kwestie inwestycji w siebie, pod kątem ich efektywności i optymalizacji kosztów.

Co traktuję jako inwestycję w siebie?

Jako inwestycję w siebie traktuję:

  • warsztaty i szkolenia,
  • meetupy rozwojowe (np. Ale! Kraków, Smok Blog),
  • coaching,
  • książki i prenumeraty biznesowe (np. Harvard Business Review, Magazyn Coaching),
  • lekcje języków,
  • koszty związane ze studiami,
  • koszty związane z marką osobistą (np. strona, blog, wizytówki),
  • aplikacje rozwojowe.

Do kosztów rozwoju nie wliczam np. czasu poświęconego na medytację czy pracy nad swoimi produktami.

Jak zoptymalizować koszty inwestycji w rozwój?

Poniżej przedstawiam kilka propozycji, które planuję wdrożyć lub od niedawna już stosuję, żeby zoptymalizować koszty oraz korzyści z inwestycji w rozwój.

1. Książki

Jak pewnie wielu z Was na półce mam kilkanaście książek kupionych lub otrzymanych w prezencie, które czekają na swój moment, żeby je przeczytać. Dodatkowo liczba książek w moim mieszkaniu jest tak duża, że stoją one na kilkunastu półkach i rantach szaf, a część została w pudłach wyeksmitowana do piwnicy. W tym roku postanowiłam, że nie kupię nowej fizycznej książki, jeśli nie będzie mi absolutnie konieczna lub jeśli będę mogła ją wypożyczyć z biblioteki, kupić używaną lub zakupić w formie ebooka.

2. Konferencje

Koszty konferencji są zazwyczaj stosunkowo duże. Kilka tysięcy za 2-3 dni to norma. Zazwyczaj za udział płaci pracodawca. Jeśli jednak chcesz wziąć udział w konferencji, która nie jest bezpośrednio związana z Twoją pracą, to możesz ograniczyć ich koszty na kilka sposobów. Możesz zaoferować swoje wsparcie w organizacji konferencji (np. konferencję ACE! wspierałam jako marketingowiec, dzięki czemu miałam okazję wziąć udział w konferencji wartej 350 Euro, a dodatkowo organizator – Paul Klipp, zareklamował moje usługi na scenie tuż przed keynotem). Jeśli dobrze sprawdzasz się jako speaker, a w Twoim portfolio tematów wystąpień znajdują się prezentacje lub warsztaty tematycznie powiązane z tematyką konferencji, zgłoś się na Call 4 Papers jako speaker.

Jak efektywnie wykorzystać swój udział w konferencji wspominałam w jednym z poprzednich wpisów.

3. Wydarzenia

W Krakowie, w którym mieszkam, właściwie codziennie odbywają się różne wydarzenia, warsztaty, spotkania o tematyce biznesowej lub technicznej. Większość z nich to wydarzenia bezpłatne. Kosztem jest jednak czas, który na nich spędzamy. Ciężko wśród tego bogactwa wyłuskać spotkania wartościowe, które poszerzą nasze horyzonty, będą inspiracją bądź zasilą nas solidną dawką wiedzy.

Warto subskrybować newslettery, które zbierają informacje o eventach i uczestniczyć w wybranych (Meetup lub CrossWeb). Jak je jednak dobierać? Od początku roku zdecydowałam, że będę chodzić na maksymalnie 1 wydarzenie w tygodniu. Stanowi to automatycznie o dokładniejszym doborze wydarzeń. Dodatkowo musi to być spotkanie o tematyce, która dotyka tematów rozwojowych dla mnie, o których jednak wiem stosunkowo niewiele. Dzięki takiemu filtrowi od początku roku byłam zaledwie na 3 spotkaniach.

4. Coaching

Inwestycja warta swojej ceny. Ograniczona w czasie. Warto wykorzystać ten czas maksymalnie, ale zależy to tylko i wyłącznie od Ciebie. Warto mieć czas między sesjami coachingowymi na przemyślenia, doczytywanie, realizację ćwiczeń, które wypracowałeś, etc.

5. Koszty związane z marką osobistą

Najlepiej wydane środki z funduszu rozwojowego. Warto mieć swoją stronę, nawet jeśli nie szukasz pracy lub dodatkowych zleceń. Tworzenie strony motywuje Cię do tego, by zastanowić się nad Twoimi sukcesami zawodowymi, kompetencjami, uświadomić sobie swoje zasoby i pozytywne strony. Blog natomiast ma wartość edukacyjną, dzięki niemu porządkujesz swoją wiedzę, rozwijasz swoje umiejętności i odkrywasz kolejne obszary do rozwoju. Oprócz tego oba te narzędzia pozwalają Ci budować swoją markę osobistą.

6. Koszty związane ze studiami i nauką języków

Są niepodważalnie ważne. Zastanów się jednak, czy poświęcasz im tyle czasu i pracy własnej, by były one opłacalną inwestycją. Pamiętaj, że tylko poświęcenie 10000 godzin nad daną kompetencją czyni nas w niej sprawnymi. Czy chcesz płacić za każdą z tych 10000 godzin?

7. Aplikacje rozwojowe

Dzięki rozwojowi technologii wiele kompetencji i umiejętności możemy rozwijać samodzielnie z wykorzystaniem tabletu lub smartfona. Ważne jednak, by opłata za aplikację zwróciła się. Jak to sprawdzić? Przetestuj aplikację zanim ją zakupisz. Wiele aplikacji dostępnych jest w wersji freemium, czyli podstawowa jej wersja jest dostępna bezpłatnie, dopiero za rozszerzenie funkcjonalności płacisz. Zanim dokonasz zakupu korzystaj co najmniej przez tydzień z wersji free. Przetestuj też inne aplikacje, które rozwiązują Twój problem i sprawdź, która z nich najlepiej odpowiada na Twoje potrzeby. Nie kupuj bezmyślnie.

Inwestycja w siebie – slogan?

Od kilku lat słyszę wokół wiele haseł dotyczących inwestycji w rozwój, kapitału ludzkiego, kapitału intelektualnego etc. Początkowo hasła te niosły bardzo merytoryczny, pozytywny przekaz – pokazywały managera, jako osobę, która nieustannie się rozwija (polecam książkę Ken’a Blanchard’a „Rozwój osobisty lidera”). Ostatnio jednak mam wrażenie, że są to slogany, buzzword, za którymi nie stoją żadne konkretne działania. Nie chcę być częścią takiego ruchu, dlatego postanowiłam zweryfikować i uzdrowić moje inwestycje w rozwój.

Dodatkowo zachęcam: liderzy rozwijajcie się. Planujcie swój rozwój. Ewaluujcie go. Optymalizujcie go. Niech Polska stanie się doliną krzemową dobrych liderów.