Czy wiesz, że nasz mózg działa na “autopilocie”? Automatycznie kwalifikujemy i oceniamy zachowania innych na podstawie swoich doświadczeń i wiedzy. Nie zawsze jednak słusznie domyślamy się intencji, uczuć czy myśli. To całe sedno komunikacji. A co gdybyśmy po prostu zapytali? Zapraszam Was na #poniedziałkowyeksperyment 🙂

Zacznę od krótkiej historii… Na moje 32 urodziny otrzymałam od męża niesamowity prezent – lot paralotnią w słowackich Tatrach Wysokich. Leciałam jako “pasażer”, czyli podczas lotu towarzyszył mi instruktor. Janek, bo tak miał na imię, był mega sympatycznym dryblasem, który w bardzo profesjonalny sposób przygotował mnie do lotu. Za pierwszym razem nie udało nam się polecieć wysoko, jednak drugi lot to było coś. Złapaliśmy wiatr i polecieliśmy wprost do nieba. Wyobraźcie sobie Tatry Wysokie z lotu ptaka 😀 piękno natury w czystej postaci! Byłam urzeczona i chłonęłam widoki, bliskość nieba, potęgę gór i pęd wiatru całą sobą.

Podczas naszego lotu z Jankiem trochę rozmawialiśmy. Oczywiście wydawał polecenia (biegnij, stop, usiądź etc.), ale też po prostu miło sobie gawędziliśmy. Kiedy wylecieliśmy na najwyższy pułap Janek cieszył się jak dziecko:

 

J: Woooohooo! Ale zaje….

B: …

J: Wow patrz na to!

B: … 🙂

J: Woooooooohoooo ale warun!

(po chwili)

J: Jaram się chyba bardziej niż Ty 😀

B: Nie, ja po prostu chłonę 🙂

J: Ale wszystko ok?

B: Tak, jest super 🙂

J: No pewnie – każdy reaguje inaczej!

 

Podczas lotu Janek nie widział mojej twarzy, na której przez cały czas widniał uśmiech od ucha do ucha 🙂 Uznał, że milczenie oznacza strach lub nudę, nie przyszło mu do głowy w pierwszej chwili, że “jaranie się” może objawiać się też ciszą. Kiedy mu powiedziałam, że inaczej okazuję radość i oddaję emocje – przyjął to spokojnie z pełną akceptacją.

Gdyby mnie znał to wiedziałby, że jestem miłośniczką parków linowych, parków rozrywki, karuzel, lotów, etc. Nie znał mnie, więc zrozumiał moje zachowanie tak, jak podpowiedział mu schemat.

Nasze mapy poznawcze podpowiadają nam klucze zachowań i odpowiedzi – bardzo często oczekujemy od innych podobnego do naszego okazywania emocji, postrzegamy innych przez pryzmat swoich zachowań. Jak często się mylimy? Mam hipotezę, że dość często błędnie zakładamy myśli i opinie, które kryją się za milczeniem lub za słowami wypowiadanymi przez innych. Bardzo często sami w swojej głowie dopowiadamy sobie to czego nie ma, mamy “scenariusz w swojej głowie”, w który wpisujemy innych.

No i właśnie o tym będzie dzisiejszy #poniedziałkowyeksperyment 🙂

 

Zapytaj i zaakceptuj

W ciągu najbliższego tygodnia, zawsze wtedy, gdy z góry ocenisz zachowanie lub słowa innej osoby (zwłaszcza, jeśli jest inna od Ciebie), to zapytaj ją:

  • co miała na myśli?
  • dlaczego tak się zachowała?
  • co myśli o tej sytuacji?

A odpowiedź, którą otrzymasz, zaakceptuj w pełni. Nie podważaj jej, nie zakładaj, że ta osoba “nadrabia” lub kłamie. Po prostu ją zaakceptuj 🙂

Jestem pewna, że pozwoli Ci to lepiej poznać i zrozumieć te osoby!

 

Dajcie znać, co wyszło z Waszych eksperymentów! Jestem bardzo ciekawa 🙂

A może macie pomysły na kolejny #poniedziałkowyeksperyment? Dajcie znać!

Poniedziałkowy eksperyment to seria krótkich tekstów, w których zachęcam Was do przeprowadzania małych eksperymentów w Waszym życiu. Dzielę się także efektami swoich i wnioskami, które dla mnie z nich płyną. Zapraszam Was do komentowania: jak podoba Wam się dany eksperyment, jakie są Wasze przemyślenia z nim związane, a może macie propozycje kolejnych poniedziałkowych eksperymentów. Zapraszam 🙂

Wszystkie poniedziałkowe eksperymenty >>

 

  • Rozmowa to podstawa. Często oceniamy drugą osobę patrząc tylko przez pryzmat własnego doświadczenia czy „widzimisia”, niestety często prowadzi to do nieporozumień, a nawet kłótni.

    • Zgadzam się w pełni 🙂 Brak komunikacji nie przynosi nic dobrego nigdy!

  • W przypadku wątpliwości (lub konfliktu) zapytanie się o intencje jest najważniejsze i tego powinno się uczyć w szkołach. Dlatego drażnią mnie naciągane kłótnie w filmach, których by nie było, gdyby któryś z bohaterów zadał pytanie „dlaczego?”. 😉

    • Zgadzam się w pełni 🙂 Szkoła uczy wielu niepotrzebnych rzeczy, a taka podstawowa kompetencja jak komunikacja od wieków kuleje niestety